05.08.2014 | Autostrady drogie i zakorkowane. Nie milknie burza po koszmarze ostatniego weekendu
Pod lupę ekspertów i polityków trafiają kolejne pomysły na rozładowanie korków na polskich autostradach. Trwa przerzucanie się odpowiedzialnością za utrudnienia i komplikacje, jakie zafundowali nam zarządcy autostrad i nadzorujący ich rząd. Okazuje się, że po proste i jasne rozwiązania sięgnęli wokół wszyscy, tylko nie my.
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/wielki-korek-na-a1,1031086.html?playlist_id=17501
Koniec opłat na autostradzie A1. Ale tylko w weekendy
- Na najbardziej zakorkowanej autostradzie w Polsce kierowcy w sierpniowe weekendy zostaną zwolnieni z opłat - zapowiedział w czasie konferencji prasowej premier Donald Tusk. Zaznaczył, że to rozwiązanie doraźne.
Straty Krajowego Funduszu Drogowego pokryte zostaną z rezerwy celowej. Nie powinno to przekroczyć sumy 20 mln zł - powiedział Donald Tusk.
O problemie zakorkowanych autostrad rozmawiano podczas posiedzenia rządu poinformował wczoraj wieczorem wicepremier Janusz Piechociński. Jednym z rozpatrywanych pomysłów było zwolnienie z opłat przejazdów nocnych.
- Jednoznacznie jest zalecenie, żeby rozważyć możliwość bardziej atrakcyjnych i efektywnych form (zarządzania ruchem), na przykład przesuwania części ruchu w godziny nocne, żeby nie było płatne - powiedział wicepremier we wtorek wieczorem w TVN24.
Dodał, że innym, "bardzo skrajnym rozwiązaniem", byłoby "wynegocjowanie z koncesjonariuszami na te trzy kolejne weekendy szczytowe, które się zanoszą w najbliższych tygodniach", zwolnienia z opłat przejazdów autostradą.
- Pani premier Bieńkowska będzie negocjowała z koncesjonariuszami. Wypracowuje stanowisko także w Generalnej Dyrekcji (Dróg Krajowych i Autostrad). Sądzę, że w tym tygodniu jeszcze z tych konsultacji, dyskusji, powstaną konkretne rozwiązania - dodał.
Piechociński powiedział, że w ostatni - krytyczny - weekend na autostradzie A1 było 70 tys. pojazdów. Wskazał, że wcześniej zakładano, iż około roku 2030 na drodze tej będzie ponad 20 tys. samochodów. Przyznał, że znacznie wzrosła jednak liczba aut, poza tym nie mamy dobrego doświadczenia w zakresie zarządzania ruchem.
W niedzielę wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała, że do końca
- Jeżeli są bramki i jeżeli natężenie ruchu jest trzy czy cztery razy większe niż to, które się tam przewidywało, to te korki będą się robić. Działania doraźne - na każdy weekend - do końca wakacji podejmujemy, natomiast trwają bardzo intensywne prace nad zmianą systemu płatności za autostrady w Polsce - powiedziała Bieńkowska.
- Nie mam złudzeń: wszędzie w Europie, gdzie są bramki, tam są korki. Wczoraj sprawdzałam: korki w Chorwacji sięgają 10 czy 12 km, we Włoszech, we Francji, tam, gdzie są bramki, tam są korki - dodała.
Jej zdaniem obecny system poboru opłat jest zły. Stąd - jak mówiła - decyzja, by nie rozbudowywać dalej
GDDKiA poinformowała, że w związku z wyjątkowo dużym natężeniem ruchu w dni wolne w okresie wakacyjnym opracowane zostały procedury mające na celu skrócenie oczekiwania w kolejkach przed wjazdami i zjazdami z odcinków płatnych autostrad. Na autostradzie A4 Wrocław - Sośnica oraz A2 Konin - Stryków, jeśli będzie ryzyko utworzenia się zatorów, opłaty będą pobierane ręcznie także na pasie wydzielonym dla
W sytuacjach awaryjnych dla upłynnienia ruchu w punktach poboru opłat pojazdy o masie powyżej 3,5 t. mogą być kierowane na skrajny prawy pas wjazdowy i dla tych pojazdów zastosowany zostanie tryb wolny (tzw. free flow). Natomiast kierowcy chcący uiszczać opłaty manualnie będą mogli skorzystać także z pasów przeznaczonych dla viaTOLL/viaAUTO. Ponadto dodatkowo zatrudnieni pracownicy będą wydawać kierowcom wydrukowane już bilety. To ostatnie rozwiązanie, jak informuje GDDKiA, zgodził się wprowadzić także na autostradzie A1 Gdańsk - Toruń koncesjonariusz GTC S.A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz